Papuguję z SzAloma
SzAlom błędnie napisał o czymś, że to już rok. Ja natomiast zamierzam napisać o swojej rocznicy prawidłowo.
TO JUŻ DOKŁADNIE ROK.
Nim zaczniecie czytać dalej, pomyślcie...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
Dla niecierpliwych tudzież niekumatych:
- Tata, pośpiesz się! To na dziesiątą!
- No, spokojnie, już jedziemy... gdzie to jest?
- Tutaj, tutaj, tutaj! Czekają już. Lecę, narazie!
- Cześć.
(...)
- Siema, Wojtek jestem.
- Bartek.
- Kamil.
- Adam.
- Robert.
- Piotrek.
- Mateusz.
- My się znamy - ja Bartek jestem.
- Ano, znamy się. Gdzie jest Krzych? Bo mam tremę... No, gdzie jest ten ułom? Miał mnie usprawiedliwić?
(...)
- Krzysiu, ale wytłumaczysz mnie, no nie?
- Tak, tak, tak...
- No ale wytłumaczysz mnie, tak?
- Taak...
- No, ale wytłumacz tam mnie... teraz!
- No doobra...
(...)
- Sorry wszystkich! SORRY! Spóźniłam się!
- Eee... dzień dobry...
- Ooo... a ktoś ty?
- No wiesz... to jest ta niespodzianka, o której ci pisałem.
- Oooo... świetnie! Ewka jestem.
- Wojtek.
(...)
- Wojtek, muszę ci powiedzieć, że tu jest taka tradycja... że jak nowy facet przychodzi do zespołu, wszystkie małolaty się na niego gapią... PRAWDA, WIKTORIO?
- Aha...
TO JUŻ DOKŁADNIE ROK.
Nim zaczniecie czytać dalej, pomyślcie...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
...
Dla niecierpliwych tudzież niekumatych:
- Tata, pośpiesz się! To na dziesiątą!
- No, spokojnie, już jedziemy... gdzie to jest?
- Tutaj, tutaj, tutaj! Czekają już. Lecę, narazie!
- Cześć.
(...)
- Siema, Wojtek jestem.
- Bartek.
- Kamil.
- Adam.
- Robert.
- Piotrek.
- Mateusz.
- My się znamy - ja Bartek jestem.
- Ano, znamy się. Gdzie jest Krzych? Bo mam tremę... No, gdzie jest ten ułom? Miał mnie usprawiedliwić?
(...)
- Krzysiu, ale wytłumaczysz mnie, no nie?
- Tak, tak, tak...
- No ale wytłumaczysz mnie, tak?
- Taak...
- No, ale wytłumacz tam mnie... teraz!
- No doobra...
(...)
- Sorry wszystkich! SORRY! Spóźniłam się!
- Eee... dzień dobry...
- Ooo... a ktoś ty?
- No wiesz... to jest ta niespodzianka, o której ci pisałem.
- Oooo... świetnie! Ewka jestem.
- Wojtek.
(...)
- Wojtek, muszę ci powiedzieć, że tu jest taka tradycja... że jak nowy facet przychodzi do zespołu, wszystkie małolaty się na niego gapią... PRAWDA, WIKTORIO?
- Aha...


10 Komentarze:
Życzę, by takich rocznic było bardzo, ale to bardzo dużo:)
Eh, zeby tak dłużej było...
A u mnie:
Prawie dziewięc miesięcy odkąd w TYM zespole już nie jestem.
Hmmm... Moze to i dobrze?
A moze i nie.
Nie wiem.
Ale nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki, tak więc nie bede rozpamietywac tego, czego już nie ma w mojej egzystencji.
Wazne, ze dzieki temu zepsołowi poznałam wielu wspaniałych ludzi. I ze kontakt z niektórymi, mimo, ze się zatarł nieco, to nadal jakiś jest.
Pozdrowienia :)
WOW! Już rok!! Heh.. ja troszku dłużej. Ten zespół,pobyt w nim wiele zmienił w mmym życiu.Nie tylko tryb życia,ale także poznałam nowych ludzi i w jakiś sposób moją wiarę, umocnił,a wszystko co się tu dzieje,każde nasze spotkanie jakoś mnie zmienia. I na pewno zmienił mój chaakter! Gratulation i życzę jak najdłuższego pobytu w chórkU!!
Ha, ha, ha!
Z takimi szczegółami?!
Ale czad!
Ludzie w tym zespole są jak fale...
Jedni potrafią wypłynąć na szerokie morze
i płynąć RAZEM w jednym kierunku
w zgodzie i radości, jak jedna potężna fala.
Inni falują wciąż gdzieś obok a niby w zespole
i po jakimś czasie rozpływają się wśród innych fal.
A jeszcze inni, roztrzaskują się o brzeg
i już nie wracają…
Mam nadzieję, że Ty w tym zespole czujesz się dobrze,
tak dobrze, jak żaglowiec, który znalazł właściwą falę
i na niej teraz radośnie i twórczo pomyka!
Pozdrawiam.
hm...sympatycznie :) gratuluję.
nie będę nawet udawać, że wiem o co chodzi xD odpłyń! mła :*
No to gratuluję rocznicy. A co do zespołu, to macie coś, co moglibyście mi pokazać, jako przykład sojej twórczości?
Pytaj Pani Polifonii. Ona jest szefową tego, o którym piszę. Poza tym mam jeszcze z kumplami projekt rockowy (art-hard-light-heavy-metal-punk-reggae-rock) - dzisiaj zrobiliśmy gitary do pierwszego kawałka.
Pani Polifonio! Pytam na łamach tego bloga: Czy możecie mi udostępnić jakoś próbkę waszych możliwości? Byłbym bardzo wdzięczny...
No rewelka! Pani Polifonio?! Ludzie, na Boga!
Jak to brzmi?!
Chyba się powieszę w Dniu Dzieciora!
Prześlij komentarz
<< Home