Był dzień czwarty lutego. Krótko przed pół do pierwszej włączyłem przyciskiem komputer. Na dwadzieścia minut zatrzymał się czas, śmiertelny czas. Tego, co widziałem wszędzie, zaznałem.
Zosia 00:26:24
SiEmKA
krzAk90 00:26:29
cześć
Zosia 00:26:58
JeSteM AsIA, kcEm CieM PoZnaĆ, MaSh FotkE?
krzAk90 00:27:31
a Ja JeStEm PaWeU i JeStEM mAcHo
krzAk90 00:27:51
A pRaWdZiW! TfArdzIELe NiE MaJoM FoTek
Zosia 00:28:01
LóBiSh FoTsHkI?
krzAk90 00:28:24
Niom
Zosia 00:28:34
FaJniUśko!
Zosia 00:28:44
bo Ja JeStEm FotShkOm
krzAk90 00:28:45
JeŚlI jEsTeŚ SłIiT BlĄdI, MoŻeMy SiĘ MiItNonĆ
krzAk90 00:28:56
DaWNo SieM NiE LiZaUeM
krzAk90 00:28:58
:*
Zosia 00:29:08
kOhAm CieM! ;*
krzAk90 00:29:19
Ja CiEbIeM TESH!
Zosia 00:29:44
ZaJeBiOzA
Zosia 00:29:52
OpIsHeSh SieM?
krzAk90 00:30:04
NiOOM
krzAk90 00:30:16
JeStEm wYsOkIm BlĄdyNem
Zosia 00:30:18
dAjEsH
krzAk90 00:30:24
MaM NiEbiEsKiE Oczki
krzAk90 00:30:29
i WuOskI Na Gell
Zosia 00:30:51
GoLiSh SoBiE NoGi?
krzAk90 00:31:04
A JaK WoLiSh?
Zosia 00:31:20
a JaK MasH?
krzAk90 00:31:30
a JaK PfErEfUjEsh?
krzAk90 00:31:49
KoChAniE, PoWiEc, Bo To WaShNe
Zosia 00:32:09
WoLe TaK nA mAuPkeM
krzAk90 00:32:27
No To Ja TaKa MaUpkA Jessem xD
Zosia 00:33:00
TaKa uHuHu uHu czY raTsHEj Uhu Hu UHuHUH
Zosia 00:33:04
?
krzAk90 00:33:38
A NaWeT UhUhUhuHUhuHUhuHUhuHUOOOO!
Zosia 00:33:59
NapRaFdE?
krzAk90 00:34:05
NioM;)
Zosia 00:34:41
RaJuŚkU
krzAk90 00:34:48
nIoM:)
Zosia 00:35:04
a JaQ mNjE KohAsh?
krzAk90 00:35:30
W PoZyCi KlAsYcZnEi
Zosia 00:35:48
łeee
Zosia 00:35:54
a JaQ BaRcO?
krzAk90 00:36:01
MoCnO :]
Zosia 00:36:23
TshUjem, ShE nJe
Zosia 00:36:31
sRyfaM z ToBoM
krzAk90 00:36:48
WiEsH, Ze PoPELnie SaMoBuJsTwO?
Zosia 00:37:13
aLe MnJE NjE KoHaSh
krzAk90 00:37:21
KOFFAM
krzAk90 00:37:30
!!
krzAk90 00:37:33
BADZO
krzAk90 00:37:46
:*:*
Zosia 00:37:50
łOnTsHy NaS TyLkO SeX
krzAk90 00:37:52
:*:*:*:*:*:*
Zosia 00:38:02
a gDzIE mIuOŚĆ?
krzAk90 00:38:06
AlE JeStEś CóDoWnA??
krzAk90 00:38:19
MiUość Po tsztErDzIeSce
Zosia 00:38:28
OtSHyWiŚcIE
krzAk90 00:38:43
AlE JeStEś CóDoWnA!! * MiaŁo ByĆ, He He He
Zosia 00:39:21
ALE jA PoTShEbÓjEm MiUoŚcI TeRaS
krzAk90 00:39:34
No To PsHyJć Do MnIe!!
Zosia 00:39:58
NjE MoGe, StArY NiE ŚpI
krzAk90 00:40:32
U MNiE JeST IMPrEzA MoIh RoDzIcUf
krzAk90 00:40:34
HyBa, Rze Mash OcHoTe Na CyBeRkA :>
Zosia 00:41:08
a To TaKjE ZwiEsHonTko?
Zosia 00:41:21
KoNiK?
krzAk90 00:41:35
NIe FiEM
krzAk90 00:41:42
aLe w InteRnECiE byŁo
Zosia 00:41:59
Ok, ZrUbMy To
krzAk90 00:43:21
aLe Coo?
Zosia 00:43:47
nO TsYbeRka
krzAk90 00:44:00
NiO To OpIsH Mi Sie
Zosia 00:44:22
JeStEm FaJnA BlonD FoTShKoM
Zosia 00:44:33
mAm BronzoWe OtsHQua
Zosia 00:44:46
i SeXi dUpciem
krzAk90 00:45:03
A BjÓst?
krzAk90 00:45:06
:>
krzAk90 00:45:37
NiO AsIoo, Ar Ju Der?
Zosia 00:45:41
CoDzIeNnIe PoDleWaM i RoŚnie
krzAk90 00:45:51
JeEeA
krzAk90 00:45:57
FaJnIoOtKo
krzAk90 00:46:04
a CiO maSh Na SoBiE??
Zosia 00:46:32
StrINgi Z WeUnY
krzAk90 00:46:48
JeStE$ ZbOcHoNa
Zosia 00:46:55
NiE -e
krzAk90 00:47:08
yHY
krzAk90 00:47:16
NiO To CoOl
Zosia 00:47:25
Ok, Nie KoHam CiEm, KłAmAuaM
krzAk90 00:47:37
CoOoO?
krzAk90 00:47:41
Jak MoGuAs?
krzAk90 00:47:59
??
krzAk90 00:47:59
??
krzAk90 00:48:00
??
Zosia 00:48:06
SorrAsY
krzAk90 00:49:43
aLeSH
krzAk90 00:49:46
Nie MA Spraffy
krzAk90 00:49:53
Ja JuSh Mam NiOwOm Laske
Zosia 00:50:00
Ok
Zosia 00:50:48
ja IdeM
Zosia 00:50:52
pA :*
krzAk90 00:51:00
pApApa:*
Co w tym nienormalnego? Nic. Właśnie, n i c. Zaliczyłem foczkę przez net i jestem z siebie dumny. Przecież po to jest młodość /i internet, głównie neostrada - przyp. pwrs./, by korzystać z życia.
A teraz kilka słów realnych: rozmowa była absolutnie spontaniczna, niewyreżyserowana wcześniej. Nie było żadnych słów przed przywitaniem i po pożegnaniu. Gdyby nie nick kontaktu, z którym (w zasadzie to: którą) przeprowadzałem konwersację, moglibyście pomyśleć, że to normalna rozmowa. Wcale by Was to nie zdziwiło, prawda? Zwykła rozmowa dwojga ludzi.
Zwykła rozmowa dwojga ludzi w XXI w. w Polsce. No a nie?
Po pięciu dniach od końca semestru, po spadnięciu śniegu, baunsie na sankach i imprezie przyszedł czas na podsumowanie pierwszego semestru w nowej szkole. Może zacznę w punktach.
Oceny: Złe, beznadziejne i niesprawiedliwe. O większości przesądził głównie pech, m.in. że miałem pewnego dnia dwa sprawdziany z przedmiotów wiodących, a zostałem spytany z tego, który uznałem wcześniej za luźny. Minimalne chrobrzańskie "trzyipół" osiągnąłem, a nawet trzy i sześć. Mam o jedną tróję mniej, niż ileś tam lat temu w 1d moja mama. Dumny jestem tylko z tego, że o żadną ocenę nikogo nie prosiłem, nie jęczałem i nie błagałem o poprawy. Cóż, pracowałem cały semestr, a że obrałem sobie priorytety, mam za swoje... Natomiast zachowanie wzorowe. Cieszę się i uważam, że zasługuję, aczkolwiek niech młodsi lepiej nie biorą ze mnie przykładu. Źle na tym wyjdą :) Nauczyciele: No, jak to nauczyciele :). Na plus zdecydowanie Wychowawca, Widehipper, Herr K. i Johnny B. Na minus przede wszystkim Jigglypuff i Tomeheb. Nie lubię, jak ktoś się uśmiecha wstawiając mi złą ocenę. Sprawy pozaedukacyjne: Tu już niewątpliwie lepiej. Spotkałem dużą ekipę wspaniałych ludzi, i to nie tylko w mojej klasie. Spotkania, "integracje", imprezy z nimi zaowocowały odnowieniem pewnej przyjaźni z dzieciństwa, pogłębienia znajomości z niektórymi, dwoma zauroczeniami, jednym nowym porządnym kumplem i masą osób, z którymi poszedłbym na koniec świata. Warto wspomnieć, że Panaceum zostało zdeflorowane, co bardzo mnie cieszy. Zachęcam do odwiedzenia: www.myspace.com/panaceumpt
No to startuje nowy rok. Swoją drogą, nigdy nie pisałem notki poza własnym domem, więc teraz następuje ten pierwszy raz. Co ciekawe, pierwszy raz przeżywam również w innej kwestii... wreszcie nie spędzam Sylwestra samemu w domu, u znajomych rodziców lub zdala od ukochanej osoby. Impreza trwa... grona tylko pozazdrościć; jedynym określeniem, jakie przychodzi mi na myśl, to taka ulepszona wersja elity. :]
Z głośników lecą właśnie kazikowskie "Płomienne zorze", a wszyscy się świetnie bawią. Mnie na chwilę ochłodziło, toteż przysiadłem i wpadłem na arcyinteligentny pomysł umieszczenia notki na blogu.
Serdecznie dziękuję naszej drogiej Gospodyni - Emilce oraz niezastąpionej ekipie - Kasi, Ani, Kasi, Martynce, Ewelince, Asi, Ewie, Anecie, Oli, Karolinie, Mateuszowi, Mateuszowi, Marcinowi, Remkowi, a także poznanej przeze mnie Basi i Magdzie za to, że mogę z Nimi spędzić czas.
Dodaję coś od Matiza: "szaaaaaaaataaaan!" ]:-> \m/
Życzę szczęśliwego nowego roku. Niech będzie on lepszy od poprzedniego.
Ja, który się modlę do Boga by dzień dziś był gorszy od jutra wśród Nich, których nie nazwę aniołami bo to pusta obelga
"Mamy kłopoty, jak każdy, oficjalnie możemy rozwiązać je Gorzej, kiedy zdradą rządzą przyjaciele wybrani demokratycznie Lecz mimo wszystko uśmiechnij się, przebacz im wszystko, przebacz im wszystko! Niech każdy dzień niesie ze sobą to jedyne święto, jedyne święto!
A więc wesołych świąt, bez względu na to, co to dziś znaczy!"
No właśnie. Co to dziś znaczy? Szukając odpowiedzi, wyglądam przez okno i widzę... Półmetrowa warstwa śniegu pokrywająca powierzchnię i nawierzchnię, wesoła gromadka różowych na policzkach, a białych na ubrankach dzieci zjeżdżających na sankach z górki za blokiem lub lepiących bałwanki oświetlone światełkami błyszczącymi z choinek w przygarażowym "sadzie"... Ktoś mi kiedyś powiedział, że mam bujną wyobraźnię. Toteż odwróćmy się od barwnej utopii i spójrzmy na realny świat przez pryzmat realnego okna w moim realnym pokoju. Trzy pierwsze myśli - "cimno, zimno, do domu daleko" (nie zważając na drobny szczegół, że właśnie w nim siedzę). Warstwa śniegu przy dobrym wzroku i imaginacji ma około 0,0(0)mm grubości, dzieci siedzą w domu, jedne błyskotki wiszą na choince przy Skorpionie (taki bar, który wolę omijać), a drugie na magazynie schowanym za słynnym centrum bankietowo-rekreacyjnym Agat. W opisach ludzi na gadu-gadowskiej liście kontaktów przeważa zdanie "let it snow". Jakkolwiek, supermarkety już poczuły święta. Jakoś niedługo po Zaduszkach. W Kauflandzie na przykład wszędzie wiszą Mikołaje, jakieś zielska, świecidełka, a słychać ciągle tę samą melodię. Ale ja to lubię! Uwielbiam święta w supermarketach podobnie, jak szklane miasta. A wracając do tematu, co dziś oznaczają życzenia "wesołych świąt"? Ich geneza jest praktcznie nieodgadniona. Czy te dni mają się uśmiechać i chichotać? Czy to jakaś grafomańska metafora? A może to jakieś ma(n)sońskie hasło, które odziedziczyli wszyscy chrześcijanie? Kto wie, czy nie są w to zamieszani bracia Kwaczyńscy, Marcinek Kazimierkiewicz (czy jak mu tam...), Niewyzyta, czy w końcu owoc związku Anety K. z Andrzejem? Reasumując, czyli w wolnym tłumaczeniu pukając się w głowę i gryźć się w pięty, jak można to było przegapić, życzenia "wesołych świąt" to napewno dzieło Behemota.
Lol.
Życzę Wam wszystkim wesołych świąt. Bez względu na to, co to dziś znaczy.
Są takie chwile w życiu Kszaka, że musi coś zmienić w swoim wyglądzie...
No i wreszcie będę mógł iść na każdą dyskotekę i każdy koncert. Będę mógł wracać samemu późno przez miasto. Będę mógł udawać dresa, kiedy będę chciał. Nie będę marnował godziny dziennie na mycie, suszenie, układanie, czesanie włosów. Zaoszczędzę na wodzie :D. Pani od chemii nie będzie mnie dyskryminowała. Babcie w kościele nie będą patrzeć na mnie, jakbym miał zaraz wyjąć szatana z kieszeni i zacząć je ganiać. Ogólnie jest fajnie :)
Jak coś, to wbijajcie na grono (link po lewej stronie w blogach).