Cofanie się?
Niedawno pomyślałem sobie, że fajnie (?) byłoby się tak cofnąć o parę lat wstecz. Za chwilę ktoś pewnie powie, że takie notki były już na conajmniej dwóch blogach, ale nie jest to kradzież pomysłu - pomysł nawiedził mnie przed tym, jak przeczytałem tamte notki. Ale co stwierdziłem? Żyłbym w ogóle inaczej - zarówno, jeśli chodzi o moje prywatne sprawy, jak i o edukacje, czy choćby błahe powody, jak zrobienie "czegoś kiedyś". Napewno nie zrobiłbym wielu głupich rzeczy. Wiele razy bym się nie skompromitował. "Życie upływało według idealnego schematu" - tak, upływałoby. Ale co z tego, jeśli cały czas wiedziałbym, co się za chwilę stanie? Po co mi to? Jeśli miałbym żyć w ten sposób, to nie wiem, po co miałbym żyć. Byłoby nudno i beznadziejnie. A w ten sposób, nie mogąc zmienić przeszłości, mogę tylko zmienić siebie... I dobrze...


4 Komentarze:
nieźle...fajny blog powstał.czy to to cudo nad którym tak długo pracowales?! a co do tematu... kiedys oglądałąm taki film, tylko za nic nie pamietam jaki tytul :( o tym że do doroslego czlowieka przyszlo dziecko, ktorym on sam byl kiedyś i staralo się mu pomoc zmienić zycie. ja mysle jeszcze o czymś innym. że jakbyśmy wiedzieli co moze nas spotkać gdy obierzemy pewna drogę życia to może byśmy tego nie zrobili, lub zrobili coś innego. ale masz racje, byloby nudno, i na pewno zbyt latwo.
Czy cudo? Wątpię. Imho, jest tu jeszcze wiele niedociągnięć. Brzydki wygląd i te inne... Jednak najważniejsza jest treść... Ciekawe, co to był za film...
glebokie ^_^
:P
widzialem ten film...a tak poza tym...nie powinnismy sie cofac w czasie....zyje sie tylko raz....potem to juz nie jest zycie, tylko zmienianie pionkow, jak w warcabach..
Prześlij komentarz
<< Home