LINKI

Godne polecenia blogi:

Rehyka
Polifonia
Szarotka
Ptasiek
Jej Pisanko
Arczi
Petrikauer
vanion

Szczególnie ważne linki:

Panaceum
Forum klasy 1d
Moja galeria
Ja w Gronie
Forum Artura o kapelach z P-kowa

Muzyka:

Myslovitz
Dżem
TSA
Coma
Akurat
Dezerter
Kult/Kazik/KNŻ
Pidżama Porno
Wilki
happysad
Hunter

Ziomalskie zespoły:)

Normalsi
Kuriozum
Amnezja
półNOC

Ciekawe:

Chrobry
Baldursite
Musical R&J
Dobry serwis z mp3
Dla gitarzystów
Kurs HTML
Radio ma w Ryja LoSUX
Bash


AntyPokemon
AntyPokemon
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

środa, listopada 22, 2006

Wyraz działający na nerwy?

Czy zastanawialiście się kiedyś, który wyraz w jakiś specjalny sposób działa Wam na nerwy? Mnie wiele. Idealnym przykładem jest "czemu". Ale takim najgorszym... mimo całkiem ładnego brzmienia, jest domino.
Kto chodził do tego gimnazjum, co ja, pewnie wie, z czym tam się ów wyraz kojarzył. Jednak mam tu na myśli prawdziwe domino.
Domino to idiotyczna gra dla dzieci, polegająca na układaniu klocków o identycznych motywach obok siebie. Uczy segregacji, monotematyki , i że podobieństwa się przyciągają. Jakże biedne dzieci się zawiodą za kilka lat podczas lekcji chemii, gdy dowiedzą się, że jest kompletnie inaczej - przecież przyciągają się jony o przeciwnych ładunkach!
Inny przykład domina. Lekcja fizyki. Minutę przed dzwonkiem decydujesz, że pójdziesz "na hardkorowca". Trochę adrenaliny nie zaszkodzi. Wchodzisz do sali. Pani profesor sprawdza listę obecności i już chce dyktować zadanie i wywołać kogoś do odpowiedzi, gdy nagle jedna osoba powie:
- Proooszę paaani! Ja chciałabym zgłosić nieprzygotowanie.
Za chwilę druga osoba powie to samo. Trzecia. Czwarta, piąta i dziesiąta. Pół klasy. Jeszcze pięć osób. Poddajesz się i idziesz w rytm psychologii tłumu. Lekcja z pewnością nie jest hardkorowa, a do końca semestru musisz na każdą lekcję być idealnie przygotowany...
I najgorszy rodzaj domina... domino miłosne. Padasz ofiarą zakochania się w pewnej osobie. Starasz się robić wszystko, by zrealizować swoje marzenia, a tymczasem... zakochuje się w Tobie inna osoba. Pół biedy, gdy jakaś tam osoba... Gorzej, jeśli w pewien sposób Ci na niej zależy. Co ciekawe, osoba, którą kochasz, wzdycha do kogoś jeszcze innego. Jesteś w sytuacji masakrycznej.

Podejrzewam to u siebie.

Nie wiem, po co to piszę. Swoją drogą, może uda mi się wyjść z kropki emocjonalnej. Dziś uczyniłem ku temu pierwszy krok.
Zrobiłem to z uśmiechem na ustach, lecz trochę mi było żal.
Jak to zwykle mnie...
Byłem z siebie dumny, choć nienawidziłem się za to.
Jak to zwykle ja...
Teraz tylko drugi krok... trudniejszy. A taki odległy od tych spraw. Ale jak coś postanowię, to to robię. I tak będzie...

4 Komentarze:

Anonymous Anonimowy by...

Wierzę, że się uda.

9:44 AM  
Anonymous Anonimowy by...

Co do słów... "OBOJĘTNIE"!
Na dźwięk tego słowa
dostaję drgawek i mam wymioty.

Bądź dzielny!

10:30 AM  
Blogger kszaq by...

to mi się przypomina takie coś:

Podchodzi facet (ankieter) do przechodnia na ulicy:
- Przeprowadzam ankietę. Co pana zdaniem jest gorsze? Niewiedza czy obojętność?
- Nie wiem. Nie obchodzi mnie to.

Też nie znoszę słowa "obojętnie" - stąd sztandarowy kawałek Panaceum zwie się "Obojętność".

4:29 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Może warto czasem spojrzeć na osobę która Cie kocha, może będziesz z nią szczęśliwy.

9:18 PM  

Prześlij komentarz

<< Home

Moje notki:


html,picture by KrzAK
powered & hosted by www.blogger.com