"Tak bardzo, bardzo, bardzo, bardzo..."
Hah. Ostatnie (dosłownie) jesienne dni mijają w klimacie "Wiosny" Zabili MI Żółwiów (nie wiem, jaka jest prawidłowa odmiana).
"Stary, to nie problem!" - powiedział Ryju. Oby miał rację.
Tak czy fuck, zajebiste uczucie.
Jakoś dziwnie mi w tej szkole - choć zdążyłem się zaklimatyzować, chodzę do niej przede wszystkim w celach towarzyskich, w mniejszym stopniu edukacyjnych.
Wymyśliłem nową piosenkę dla Panaceum, ale nie ma czasu, by pograć z chłopakami. Czyżby kariera kapeli skończyła się po jednym koncercie? Nie pozwolę na to...
Może przytoczę dzisiejszą sytuację, w jakiej uczestniczyłem, oraz konwersację z nią związaną.
ja: chyba jestem chory
ja: czas chyba zmienić podomkę
mama: nie jesteś chory...
ja (zakładam spodnie dresowe): ej, mamo, wyglądam prawie jak dres!
mama: prawie czyni wielką różnicę
ja (zakładam bluzę adidasa): ej, gdyby nie włosy, wyglądałbym całkowicie jak dres!
mama: raczej jak chłopiec ze smutną miną...
ja: czyli jak dres.
Ha ha ha, możecie już się śmiać. Tak poza tym jestem cięty na NN. Skrót rozszyfruję na privie. Ale nie czuję się winny. Po prostu swoje myślę, swoje mówię. A jak mówię, to mówię. A jak mówię, to wiem.
Znów mnie porypało. Komentujcie, bo znów będę musiał uciekać się do PoKeMoNiAsTeGo PiSmA. Poza Toolem i "Wiosną" ZMŻ lubię sobie ostatnio posłuchać "Loitumy". Naprawdę, ambitna ścieżka melodii i ciekawy tekst. Polecam.
"Stary, to nie problem!" - powiedział Ryju. Oby miał rację.
Tak czy fuck, zajebiste uczucie.
Jakoś dziwnie mi w tej szkole - choć zdążyłem się zaklimatyzować, chodzę do niej przede wszystkim w celach towarzyskich, w mniejszym stopniu edukacyjnych.
Wymyśliłem nową piosenkę dla Panaceum, ale nie ma czasu, by pograć z chłopakami. Czyżby kariera kapeli skończyła się po jednym koncercie? Nie pozwolę na to...
Może przytoczę dzisiejszą sytuację, w jakiej uczestniczyłem, oraz konwersację z nią związaną.
ja: chyba jestem chory
ja: czas chyba zmienić podomkę
mama: nie jesteś chory...
ja (zakładam spodnie dresowe): ej, mamo, wyglądam prawie jak dres!
mama: prawie czyni wielką różnicę
ja (zakładam bluzę adidasa): ej, gdyby nie włosy, wyglądałbym całkowicie jak dres!
mama: raczej jak chłopiec ze smutną miną...
ja: czyli jak dres.
Ha ha ha, możecie już się śmiać. Tak poza tym jestem cięty na NN. Skrót rozszyfruję na privie. Ale nie czuję się winny. Po prostu swoje myślę, swoje mówię. A jak mówię, to mówię. A jak mówię, to wiem.
Znów mnie porypało. Komentujcie, bo znów będę musiał uciekać się do PoKeMoNiAsTeGo PiSmA. Poza Toolem i "Wiosną" ZMŻ lubię sobie ostatnio posłuchać "Loitumy". Naprawdę, ambitna ścieżka melodii i ciekawy tekst. Polecam.


7 Komentarze:
No nareszcie nota. Ani mi się waż usuwać bloga. Nu nu nu?! Pozdro:)
Pierwsze primo. Panaceum nie może paść. Bo jak... Bo będę tupać nózkami. Wreszcie realizuję sie z aparatem a Obojętnośc zwala z nóg do tej pory...
Ja ci pomogę :)
Nasze LO... Jest genialne. Po prostu... Wiesz, ze ja tez mam tak z celem? Idę spotkać moją klase i innych :) A nauka? Niemiły dodatek.
no nie...tylko nie zawieszajcie działalności zespołu :] słyszałam że świetnie gracie.
Pozdrawiam!
eee...zapomniałam się podpisać xD to ja. tzn. Majka napisałam ten komentarz wyzej :]
Wojtas, już niedługo padniesz... tak Cię zaskoczę!
Wpierwej padniesz, a później się zapłaczesz ze śmiechu!
Przechodzę metamorfozę!
Kariery to Ty, ups Wy nie zakańczajcie ja Wam wróżę świetlaną przyszłość!
Boję się! Zaskocz mnie już dziś!
Panaceum się nie rozpada. Po prostu nie ma czasu na próby... Nie twórzcie naszej biografii na własną rękę.
Dzisiaj jeszcze nie mogę... i jutro też nie... hihihihiii!
Prześlij komentarz
<< Home