Let's get it started!
Poloneza czas zacząć.
Ledwo wczułem się w klimat, a już zapowiedziany sprawdzian z fizyki. Z całego gimnazjum.
Ciekawe, jak będzie wyglądała historia...
Pięć godzin angielskiego i polskiego...
Zalety klasy humanistycznej ;)
Nawiasem mówiąc, Pierwsza De jest wspaniała! Dawno nie widziałem tylu wspaniałych ludzi w jednym miejscu. Najserdeczniejsze pozdro dla wszystkich jej uczniów!!!!!!
Czasami wspominam sobie ostatnie wakacje. Wiele się podczas nich wydarzyło. Szczególnie dużo negatywnych zdarzeń, które zaowocowały jednak pozytywnymi zmianami w moim charakterze. W osobowości. Wyniosłem też wiele doświadczeń na przyszłość. Będę wiedział więcej, będę wiedział lepiej...
A wiecie, co z tych wakacji najbardziej utkwiło mi w pamięci?
Wcale nie Wilno, Druskienniki czy Troki.
Wcale nie dokładniejsze spenetrowanie Pragi.
Wcale nie Augustów i Jezioro Białe.
Najbardziej w pamięci utkwił mi późnowieczorny spacer po naszej "kochanej", zakurzonej, głośnej stolicy. Droga z teatru do autobusu. Wolność, wspaniali ludzie wokół i podśpiewywanie TGD na głosy (TGD connecting people:D) wśród neonów, bilboardów i "delikatnego powiewu silników samochodów" (dlaczego użyłem cudzysłowia?)...
- Tak? No i co w tym takiego? - zapytała mnie pani E.
- Sam klimat... - odpowiedziałem.
"... i uczucie błogiego odchamienia się", dodałem w myślach.
Ale wspomnienia na bok. Czas na coś innego.
Ledwo wczułem się w klimat, a już zapowiedziany sprawdzian z fizyki. Z całego gimnazjum.
Ciekawe, jak będzie wyglądała historia...
Pięć godzin angielskiego i polskiego...
Zalety klasy humanistycznej ;)
Nawiasem mówiąc, Pierwsza De jest wspaniała! Dawno nie widziałem tylu wspaniałych ludzi w jednym miejscu. Najserdeczniejsze pozdro dla wszystkich jej uczniów!!!!!!
Czasami wspominam sobie ostatnie wakacje. Wiele się podczas nich wydarzyło. Szczególnie dużo negatywnych zdarzeń, które zaowocowały jednak pozytywnymi zmianami w moim charakterze. W osobowości. Wyniosłem też wiele doświadczeń na przyszłość. Będę wiedział więcej, będę wiedział lepiej...
A wiecie, co z tych wakacji najbardziej utkwiło mi w pamięci?
Wcale nie Wilno, Druskienniki czy Troki.
Wcale nie dokładniejsze spenetrowanie Pragi.
Wcale nie Augustów i Jezioro Białe.
Najbardziej w pamięci utkwił mi późnowieczorny spacer po naszej "kochanej", zakurzonej, głośnej stolicy. Droga z teatru do autobusu. Wolność, wspaniali ludzie wokół i podśpiewywanie TGD na głosy (TGD connecting people:D) wśród neonów, bilboardów i "delikatnego powiewu silników samochodów" (dlaczego użyłem cudzysłowia?)...
- Tak? No i co w tym takiego? - zapytała mnie pani E.
- Sam klimat... - odpowiedziałem.
"... i uczucie błogiego odchamienia się", dodałem w myślach.
Ale wspomnienia na bok. Czas na coś innego.


3 Komentarze:
Bardzo się cieszę, że odnajdujesz
pozytywy w nowej szkole.
To bardzo ważne,
aby mieć wsparcie duchowe, cielesne
ze strony współbraci niedoli...
Mam nadzieję, że te lata spędzone w LO
będą dla Ciebie twórcze (pod każdym względem),
owocne w długotrwałe przyjaźnie
i otworzą Ci drogę na wymarzone studia!
Pozdrawiam.
Ja też bardzo pozytywnie wspominam ten wieczór w Wa-wie. To było piękne.
Yhm... a ja nie byłam w Warszawie :P za to najbardziej wspominam wakacje,nie nad morzem,ani w Krakowie,ani w Sandomierzu lecz właśnie w lesie,w Hucie Dłutowskiej. Tam to dopiero się działo,taki tymczasowy brak cywilizacji wpłynął na mnie dobrze xD xD i ile było zabawy,pzdr ;)
Prześlij komentarz
<< Home