LINKI

Godne polecenia blogi:

Rehyka
Polifonia
Szarotka
Ptasiek
Jej Pisanko
Arczi
Petrikauer
vanion

Szczególnie ważne linki:

Panaceum
Forum klasy 1d
Moja galeria
Ja w Gronie
Forum Artura o kapelach z P-kowa

Muzyka:

Myslovitz
Dżem
TSA
Coma
Akurat
Dezerter
Kult/Kazik/KNŻ
Pidżama Porno
Wilki
happysad
Hunter

Ziomalskie zespoły:)

Normalsi
Kuriozum
Amnezja
półNOC

Ciekawe:

Chrobry
Baldursite
Musical R&J
Dobry serwis z mp3
Dla gitarzystów
Kurs HTML
Radio ma w Ryja LoSUX
Bash


AntyPokemon
AntyPokemon
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

wtorek, sierpnia 08, 2006

kolejny pieprznięty sen

Był późny wieczór. Myłem podłogę (?) w pustym i nudnym pubie. Ściany miały kolor ciemnozielony, a krzesła i stoliki płonęły na czerwono-brązowo. Z głośników sączyła się senna i monotonna muzyka, napawająca mnie pesymizmem.
Nagle do środka weszło dwoje ludzi. Pierwsza pojawiła się wysoka kobieta z rudymi włosami. Miała je spięte do góry i to one wywoływały w jej wyglądzie śmieszność. Ubrana była w czarną koszulę i czarną mini-spódniczkę. Ostry makijaż jeszcze bardziej podkreślał niechlujność i bezguście tej dziewczyny. Towarzyszył jej mężczyzna. Był od niej niższy, lecz nadrabiał to budową - nie wiedziałem i nie próbowałem zgadywać, czy jest umięśniony, czy po prostu tęgi. Spod ciemnego kapelusza widać było bardzo krótko obcięte włosy, tak jakby odrastały po całkowitej łysinie. Wiem jednak, że był blondynem - poznałem po dosyć długiej, jak na maturzystę (tak oszacowałem jego wiek), brodzie. Miał na sobie szarą bluzę i jeansy, a na nosie okulary.
Oboje zignorowali moją obecność, choć facet dobrze znał mnie z widzenia. Byli zajęci rozmową. Nie, to raczej flirt. Nie rozumiałem tego. Nigdy, pomyślałem, nie zaprosiłbym tej kobiety na randkę do tej dziury... Choć po chwili uświadomiłem sobie, że w ogóle nigdy bym się z nią nie umówił...
Rozmyślania przerwało mi kolejne trzaśnięcie drzwiami. Zdecydowanym krokiem do sali wszedł ten sam mężczyzna. Wyglądał identycznie, jak jego druga forma, ale zachowywał się inaczej. Wydawał się zamyślony lub zmęczony. Nerwowym ruchem podał mi rękę, lekko skłonił głowę, mruknął "sie ma" i skierował się do stolika. Wyciągnął z torby laptopa i zaczął gorączkowo poszukiwać czegoś w otchłani swojego dysku...
Jak to się stało, że jedna osoba była w tym miejscu dwiema różnymi osobami?
Jak to się stało, że jednej z całego serca nienawidziłem - może inaczej - czułem do niej pogardę, a drugą całkiem lubiłem?
Dlaczego nie ja byłem w tym pubie, czy gdziekolwiek indziej, jako gość, a wycierałem podłogę?
Kim była towarzyszka niskiego mężczyzny i dlaczego nie zgadzam się z myślą, że to po prostu zwykła dziwka?
//Wydawała mi się znajoma, ale z jej odpowiedniczką w świecie realnym rozmawiałem ze dwa razy w życiu, była niższa, ubrana w dobrym stylu, i wiem o niej prawie same pozytywy...//
I wreszcie, dlaczego przyśniło mi się to, mimo iż tego dnia piłem jedynie szampana z okazji urodzin dziadka, skosztowałem tylko jedną lampkę i dawno przed snem?
Dlaczego ten sen utkwił mi w pamięci tak, jak niewiele poprzednich, a nie uciekł jak niemal wszystkie - równie dziwne lub jeszcze dziwniejsze?

Na te i inne pytania odpowiedzi poznacie w następnym odcinku "Z pamiętnika zakłopotanego chłopczyka".

16 Komentarze:

Anonymous Anonimowy by...

No to czekam na odpowiedzi :)

3:50 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Hm...ten sen mi sie skojarzył
zresztą nieważne.
Pozdrawiam.
Po samym śnie widzę że humor
podobny do mojego czyt.beznadziejny.

8:07 PM  
Blogger kszaq by...

"Nieważne" to bardzo ładne słowo, ale zwykle zaczynając coś, powinno się skończyć, nie pozostawiając beznadziejnego posmaku ciekawości.
Cóż, Arczi, chyba się nie doczekasz kolejnego odcinka xD.
Zamiast tego, możesz dostać "Bralizjanę".

9:53 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Fajna gitara :)

1:23 AM  
Blogger kszaq by...

No... kocham ją. Kupiłem 2 lata temu i nie myślę o wymianie na żadną lepszą... Znaczy się lepszą sobie kupię, ale tej się nie pozbędę. Szkoda tylko, że nie widać tego seksownego obicia, które zarobiła na próbie zespołu kumpli. Dyskretnie odsłania ono jej pięknie, niebieskie ciało...

1:22 PM  
Anonymous Anonimowy by...

czy za bardzo nie przejmujesz sie
Jerrym i Gośką?

9:51 PM  
Blogger kszaq by...

(nie to miejsce, nie ten czas)
przejmować się? świat jest na to za duży. poza tym są genialne sposoby na zniechęcenie do siebie i zmniejszenie bólu. temat ten można wałkować w nieskończoność, ale nie na publicznym blogu.
tak w ogóle, co to miało wspólnego z tematem notki? po prostu sen. sen, jak każdy inny. taki mi się przyśnił i nic nie mogłem poradzić. potęga podświadomości i tyle.

11:14 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Mhmmm… to bardzo ciekawy sen, choć chyba wolałabym nie wypowiadać się nad jego interpretacją na blogu. Zacznij myśleć o krówkach przed snem i zielonych łączkach, no i przede wszystkim przestań pić! Sam widzisz, czym to się kończy, ha, ha, ha…

Pozdrawiam.

10:26 AM  
Anonymous Anonimowy by...

Cześć, tu Arczi. Zmieniłem adres bloga, bo tamten ostatnio nie chciał działać i się psuł. Od dziś używam: http://ciscofighter.mylog.pl
Zapraszam :)

3:47 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Ciekawy sen. Atak klonów!

4:33 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Mówiłam już wczesniej... Skojarzenia...

10:27 PM  
Anonymous Anonimowy by...

hm...przewaznie zapamietuje sie sny te najglupsze i te najstraszniejsze, przynajmniej ze mna tak jest. dziwny sen, tyle powiem ;)

11:54 AM  
Anonymous Anonimowy by...

Eee.. jesli ten komentarz sie wyswieyli to bedzie cud..
no wiec dobra: extra blog. swietnie piszesz, naprawde super opisales ten sen, strasznie mnie to zaciekawilo i w ogole musze Ci powiedziec, ze nadajesz sie na tego, kim chcesz zostac ;) no po prostu swietnie. az mi slow braklo.
no to ja koncze, cos pewnie tu poknocilam i komentarz nie pojdzie ale dobra ;)
pozdrawiam!

11:51 AM  
Blogger kszaq by...

za mało wiary... komment poszedł ;)

5:54 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Chciałabym przeczytać już coś innego niż "kolejny pieprznięty sen"...
Jest jakaś szansa?

Pozdrawiam Licealistę!

12:21 AM  
Blogger kszaq by...

Też bym chciał.

Pozdrawiam Nauczycielkę :)

9:43 PM  

Prześlij komentarz

<< Home

Moje notki:


html,picture by KrzAK
powered & hosted by www.blogger.com