LINKI

Godne polecenia blogi:

Rehyka
Polifonia
Szarotka
Ptasiek
Jej Pisanko
Arczi
Petrikauer
vanion

Szczególnie ważne linki:

Panaceum
Forum klasy 1d
Moja galeria
Ja w Gronie
Forum Artura o kapelach z P-kowa

Muzyka:

Myslovitz
Dżem
TSA
Coma
Akurat
Dezerter
Kult/Kazik/KNŻ
Pidżama Porno
Wilki
happysad
Hunter

Ziomalskie zespoły:)

Normalsi
Kuriozum
Amnezja
półNOC

Ciekawe:

Chrobry
Baldursite
Musical R&J
Dobry serwis z mp3
Dla gitarzystów
Kurs HTML
Radio ma w Ryja LoSUX
Bash


AntyPokemon
AntyPokemon
Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl

poniedziałek, marca 27, 2006

Your time will come!

Wyobraźcie sobie, Moi Mili Państwo, taki dzień:
- wstajecie z tragicznym katarem,
- wyrywacie się z jednego z najbardziej beznadziejnych snów, jakie mogą istnieć,
- okazuje się, że macie gorączkę,
- uświadamiacie sobie, że może Was nie być na rekolekcjach i Gorzkich Żalach (ech...), przez co możecie mieć lekko przerąbane,
- NIE GRACIE na mszy z jednym ze swoich dwóch aktywnych zespołów,
- zostajecie wywaleni z tego drugiego aktywnego zespołu (po jednym dniu), traktowani przy tym jak dziecko mające powinność chodzenia w kaftanie bezpieczeństwa,
- nic Wam się nie udaje,
- bezsensownie i nieświadomie urażacie kogoś,
- w domu siedzą Wasi dziadkowie, a nie wiecie nawet, jak się z nimi dogadać,
- JAKBY TEGO BYŁO MAŁO, jesteście perfidni dla ukochanej osoby,
- zielska, które pijecie przed snem, są ohydniejsze, niż poprzedniego dnia;
Znaczy się, mój wczorajszy dzionek.
Jedyne pozytywne wibracje (LOL) to to, że po raz tysięczny uświadomiłem sobie, że moja Szefowa to super osoba (pozdrawiam!), i że Staszewski jest geniuszem.
Dzisiaj rano mnie trochę Hunter zainspirował i mnie natchniło.


Po co w ogóle taka notka? Bo taką może skomentujecie (tak, żeby połowa komentarzy nie była moja). A nie... jakieś smęty, które wymyślam czy analiza moich głupich przemyśleń filozoficznych.

Moi Mili Państwo, nie chodzi mi tu o jakieś "..$$..=*DaJ KoMMeNt@=*xD", ale po prostu o Wasz znak życia. O szacunek dla mnie i dla tego, co robię, co piszę. Tym bardziej, że nie dodaję notek codziennie, a raz na dłuższy czas. Także 100 razy bardziej wdzięczny jestem (imiennie) np. Thunderstorm, Mrs Dark i Polifonii oraz innym Romanom z Węgorzewa (kogo nie wymieniłem, to przepraszam), aniżeli tym, którzy wejdą i zaraz wyjdą. Niestety, nie jest to taki "wypasiony git serwis", jak mylog.pl czy onet.pl, więc nie mam tu żadnego licznika odwiedzin. A chcę wiedzieć, czy ktoś to czyta, czy po prostu zamknąć tę cholerną czarno-zielono-białą wirtualną melinę.

13 Komentarze:

Anonymous Anonimowy by...

Hehe, często mi się zdaża mieć podobne dni. Taki lajf :P
Życzę więcej pozytywnych wibracji. A co do licznika, to można sobie własnoręcznie albo napisać, albo skorzystać z wielu gotowych skryptów (w tym darmowe statystyki odwiedzin, jak np. stat4u).
Wpadłem, zostawiam po sobie ślad, czekam na dalsze notki.

5:44 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Ehh... Beznadzieja powszedniości dnia mnie czasami także rozwala.
Na przykład - rozstaję sie z kimś, na kim mi zależało, jestem rozpieprzona po ścianach, a starszyzna ciągnie mnie do dziakdów i jak zwykle pada pytanie: "Jak tam twoje sprawy sercoe?", jakbym była starą panną...

Ale ostatnio jakoś tak mi się układa.
Mozę to tylko ciąg złych zdarzeń? Jakaś czarna dziuara , pętla czasoprzestrzennosci niecodziennej? Tak bywa, a czas ma prędkość constans.

6:49 PM  
Blogger kszaq by...

Ooo... miło mi powitać.
No wiem, że niby można, ale nie trawię tych głupich bannerów reklamowych.
No a niestety, nie każdy jest informatykiem. Ja humanistą (tak na marginesie, żeby nie było, że tacy odmienni jesteśmy - podobnie jak Ty, mam długie hairy:))

6:52 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Jestem zaszczycony!
Naprawdę.
Ja jestem Twoim wiernym czytelnikiem i ogromnie sobie cenię to, że zauważyłeś.
I... nie jestem pedałem...
Złe dni muszą być i dać nam wciry bo wtedy doceniamy te dobre.
To taka moja mała filozofia życia.
Głowa do góry.

7:49 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Zawsze mogło być gorzej. Tyle mogę powiedzieć. Wracaj szybko do zdrowia, bo się zanudzę sam, bez Ciebie! AAAAAAAAA!! I'm going crazy...

9:30 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Wiem, że to co napisze może cię z lekka zdenerwować, ale... no spróbuję! Nie przejmuj się tym co było tylko rób co możesz. Stało się coś?? Spróbuj to naprawić a nie użalać się nad sobą! Wracaj do zdrowia KrzAczKu (mam nadzieję, że się naprawdę nie obrazisz) Więc życzę zdrówka, bo nomanie to nie wiem jak...

10:08 PM  
Anonymous Anonimowy by...

Sprostowanie! Ja nie chcę się z Tobą pokłócić i urazić cię.. Przykro mi, że jesteś chory naprawdę. Po prostu troszku mi się nie układa i napisałam głupoty. wielkie sorry

10:14 PM  
Blogger kszaq by...

Ale za co sorry? Nie zostałem urażony. No chyba, że taki miałaś zamiar.

10:16 PM  
Anonymous Anonimowy by...

No no no...
Uzależniłam się.
No no no...
Więcej tego nie rób, bo też dojdzie do mordu!

* `` * `` *

Tralla li tralla la!
Kawunia, kawusia kochana, no no no...
Albo, jak wolisz
Krowa łakomczucha, burczy krowie w brzuchu...

* `` * `` *

3:00 AM  
Anonymous Anonimowy by...

KrzAK, jak chcesz, to mogę Ci pomóc z tym licznikiem. Obrazek będzie dużo mniejszy od tych, co masz pod linkami.
A co do tego, że jesteś humanistą, to mogłem się spodziewać po tym, co napisałeś (już poprawiłem).

12:23 PM  
Blogger kszaq by...

No, sorry, takie moje zboczenie :)

Miło, że byś chciał pomóc, ale wiesz... bez licznika z głodu nie umrę. Poza tym wolę, jak moi kochani niewdzięcznicy komentują:)

Kurka wodna, wkrótce ten blog to będzie jakieś "D@y KoMMęTa=*xD".
Trudno. Pozdrawiam.

1:44 PM  
Anonymous Anonimowy by...

hej. współczuję paskudnego dnia...i, jak to powiedziałeś: "daję znak życia". pozdrawiam ciepło i wiosennie :))

10:00 PM  
Anonymous Anonimowy by...

KszAczKu bijesz rekordy komentów... Hmm... A nie czas już na nową notę?? A mówiłam ci, że wszytsko przez... Pzdr

5:44 PM  

Prześlij komentarz

<< Home

Moje notki:


html,picture by KrzAK
powered & hosted by www.blogger.com