"Rymowanka dla mojego niedoszłego zabójcy"
1.Wcale się nie znamy,
a masz chęć mnie zabić, gdy tylko mnie zobaczysz.
Choć jest to paranoja,
dla ciebie czyjeś życie w ogóle nic nie znaczy.
Widzę, że dziś coś piłeś,
dlatego muszę ominąć cię z daleka.
Choć życie nie jest dla mnie miłe,
nie chcę, by pozbawiła mnie go twoja ręka...
2. Rzuciłeś edukację
gdy byłeś mniej więcej w moim wieku.
Teraz jesteś dużo starszy,
a mimo to o życiu mało wiesz, człowieku.
Swój wolny czas spędzasz
na prześladowaniu mnie i mnie podobnych.
Podczas, gdy to ja zbieram opieprz
za rozwalanie płyt nagrobnych.
Mam długie włosy, a w pobliżu jest las.
Miałeś okazję zabić mnie już nie raz.
Mam czarny strój i nikt nie obroni mnie.
A może wzbudzam w tobie litość?
Sorry za rymy. Ostatni wers drugiej zwrotki pasuje jak "pół de zza KrzAKa" (tego Krzyśkowi Zalewskiemu nie wybaczę, drugiej rzeczy po kapodastrze), ale tak hardkorowo i powabnie brzmi.
He, he, he. Takie są skutki siedzenia na wiejskim przyjęciu. Nie znoszę takowych. Gdybym ten tekst dopracował jak trzeba, tobym może nie miał teraz ręki w gipsie. Bóg mnie skarał.
Niedawno, jak Krzych zapytał mnie, czy w takim jednym utworze to gitarzysta gra solo czy improwizuje, doszedłem do takiego wniosku:
"Każda solówka była kiedyś improwizacją. A każdy tekst freestyle'm. No, prawie każdy..."
Jest to Drugie Twierdzenie KrzAK'a. Pierwsze dotyczyło zabawności żartów moich kolegów z klasy.
Po dwóch dniach wstrzemięźliwości, Wojtek nie wytrzymał. Musiał to wreszcie zrobić. Gips czy nie gips, złapał swoją gitarę. Ustawił łagodne brzmienie i zagrał od niechcenia jakiś chwyt. Ale te nowe struny mają piękne brzmienie.
Stwierdził, że nie będzie się opierniczał i się czymś wreszcie zajmie. Zaczął grać "Memmingena". Posłuchał swojej gry i pogrążył w rozmyślaniach. Zauważył, że gips czy nie gips...
Gorszej kaszany w życiu nie słyszał. No, może poza dniem, w którym tę gitarę zakupił.
Debilosi, kocham Was i choć nie ominął mnie jeszcze żaden występ z Wami (prócz wośpa), to i tak za Wami tęsknie! Może rozwalę ten gips na czyjejś głowie?
Pozdro.
Głupie te moje notki. A kiedyś pisałem tak mądrze i konkretnie.
a masz chęć mnie zabić, gdy tylko mnie zobaczysz.
Choć jest to paranoja,
dla ciebie czyjeś życie w ogóle nic nie znaczy.
Widzę, że dziś coś piłeś,
dlatego muszę ominąć cię z daleka.
Choć życie nie jest dla mnie miłe,
nie chcę, by pozbawiła mnie go twoja ręka...
2. Rzuciłeś edukację
gdy byłeś mniej więcej w moim wieku.
Teraz jesteś dużo starszy,
a mimo to o życiu mało wiesz, człowieku.
Swój wolny czas spędzasz
na prześladowaniu mnie i mnie podobnych.
Podczas, gdy to ja zbieram opieprz
za rozwalanie płyt nagrobnych.
Mam długie włosy, a w pobliżu jest las.
Miałeś okazję zabić mnie już nie raz.
Mam czarny strój i nikt nie obroni mnie.
A może wzbudzam w tobie litość?
Sorry za rymy. Ostatni wers drugiej zwrotki pasuje jak "pół de zza KrzAKa" (tego Krzyśkowi Zalewskiemu nie wybaczę, drugiej rzeczy po kapodastrze), ale tak hardkorowo i powabnie brzmi.
He, he, he. Takie są skutki siedzenia na wiejskim przyjęciu. Nie znoszę takowych. Gdybym ten tekst dopracował jak trzeba, tobym może nie miał teraz ręki w gipsie. Bóg mnie skarał.
Niedawno, jak Krzych zapytał mnie, czy w takim jednym utworze to gitarzysta gra solo czy improwizuje, doszedłem do takiego wniosku:
"Każda solówka była kiedyś improwizacją. A każdy tekst freestyle'm. No, prawie każdy..."
Jest to Drugie Twierdzenie KrzAK'a. Pierwsze dotyczyło zabawności żartów moich kolegów z klasy.
Po dwóch dniach wstrzemięźliwości, Wojtek nie wytrzymał. Musiał to wreszcie zrobić. Gips czy nie gips, złapał swoją gitarę. Ustawił łagodne brzmienie i zagrał od niechcenia jakiś chwyt. Ale te nowe struny mają piękne brzmienie.
Stwierdził, że nie będzie się opierniczał i się czymś wreszcie zajmie. Zaczął grać "Memmingena". Posłuchał swojej gry i pogrążył w rozmyślaniach. Zauważył, że gips czy nie gips...
Gorszej kaszany w życiu nie słyszał. No, może poza dniem, w którym tę gitarę zakupił.
Debilosi, kocham Was i choć nie ominął mnie jeszcze żaden występ z Wami (prócz wośpa), to i tak za Wami tęsknie! Może rozwalę ten gips na czyjejś głowie?
Pozdro.
Głupie te moje notki. A kiedyś pisałem tak mądrze i konkretnie.


7 Komentarze:
Przepraszam czy ktoś widział mój długopis?
To cydywne,
że KrzYKu się ni pyddaje i wylczy z przyciwnyściami na swyj dłyni, hi!
Graj, chłopie, graj…
„w Tobie miłość, nadzieja… graj, graj, graj…”
Wierzę, że do soboty,
będziesz sprawny i zwarty.
Jeżeli chodzi o tekst cytowany,
to tak jak przypuszczałam (sorry) –em
nic nie kumam.
Ale, wiem, że KrzAKu mi wszystko wyjaśni i przetłumaczy.
Pozdrawiam serdecznie,
zwłaszcza kolegę z góry,
który podobnie, jak i ja, nie zinterpretował prawidłowo tekstu,
doszukując się głębokich przesłań – pogubił się nieszczęsny,
Jeżeli nadal, zdenerwowany, poszukuje długopisu…
chętnie pożyczę – mam ze czterdzieści.
Ło tam. Bedzie git. Ja mam zapalenie tchawicy i kolejny areszt domowy, a tylko jedna osoboa mnie odwiedza. I czuję sie fatalnie, bo nie moge ani mówić ani jeśc, a oddycham z wielkim trudem.
Tobie ręka sie zrośnie, mnie odbudują tkanki i znowu bedzie git. Ty zdobędziesz szturmem rynek muzyczny, a ja znowu pójdę na zajęcia i pośpiewam sobie.
Tekst nie jest cytowany, tylko mojego autorstwa. Gdy coś cytuję, zwykle biorę to w cudzysłów (prócz tytułów i twierdzeń, które również są mojego autorstwa).
Na próbię się pojawię może pod koniec, ale jak już to incognito (czy jakoś tak), bo choćby ręka była niewiadomo jak zdrowa, to i tak gips w graniu przeszkadza.
Trzeba zmieszać z błotem Nieckę Nidy.
Nie mów, że te płyty nagrobne (albo ja nie umiem liczyć) są jak "de zza KrzAKa" bo nie są. Ja lubię wszelkie płyty nagrobne. Ogólnie, lubię mroczne kilmaty...
Czy kolega KrzAK nie lubi spiewać?
Może dla odmiany na tej próbie
poćwiczy struny... ale nie gitary (skoro nie może), tylko głosowe?!
Pozdrawiam.
Wiem, że to co tu zaraz napiszę nie tyczy się kompletnie notki, ale muszę to napisać!!
-Puchatku?
-Tak Prosiaczku?
-Nie nic...-rzekł Prosiaczek biorąc Puchatka za łapkę-chciałem sie tylko upewnić że jesteś...
Napisz to osobom, którym dziękujesz za to,że są tu...
Prześlij komentarz
<< Home