"Zapal świeczkę za Tych, których zabrał los..."
I pomyśleć, że to już rok? Tak, cały rok minął od śmierci jednego z największych polskich muzyków, kompozytora takich pięknych utworów, jak "Sen o Victorii", "Tylko Ty i ja", "W drodze do nieba". Mówię oczywiście o Pawle Bergerze, legendarnym klawiszowcu zespołu Dżem. W zespole był najdłużej. Jednak przez nieuwagę polskich kierowców, zmarł tragicznie rok temu, co było wielką stratą dla polskiej muzyki. Apeluję do wszystkich, aby pamiętali, że żył kiedyś tak Wielki Człowiek.
Jaka to ironia losu, że właśnie w taką smutną rocznicę upływa miesiąc od tak miłego zdarzenia...
Jaka to ironia losu, że właśnie w taką smutną rocznicę upływa miesiąc od tak miłego zdarzenia...


2 Komentarze:
Mysle ze Paweł był kims. Najwyrazniej Bógł musiał go wziosc do siebie ponieważ potrzebowali dobrego klawiszowca. Teraz Rysiek i Pawle dadzą czadu w niebie. Oni teraz tworza niebianski zespół najlepszy na swiecie. Więc glowa do góry.
Mhm... właśnie od 19:00 w Zabrzu odbywa się koncert poświęcony pamięci Pawła Bergera. Szkoda, że nie mogę być na nim....
Prześlij komentarz
<< Home