Dla przyjaciół...
Wigilia. Wyjątkowy dzień. Jeden z ostatnich dni tego roku. Tego wyjątkowego roku. W którym to odnalazłem dużą część swoich przyjaciół. To Im, chciałbym teraz podziękować.
Oczywiście, pierwszorzędne podziękowania dla Gosi. Za to, że jest tą najdroższą dla mnie osobą. Za to, że Jej obecność całkowicie zmieniła moje życie. Na lepsze. Za to, że nie mam już wiecznego doła, a zamiast tego jestem całymi dniami szczęśliwy.
Kolejna osoba to Agata, która pomimo dużej fizycznej odległości, zawsze potrafi podnieść mnie na duchu i pomóc w wielu problemach.
Serdecznie dziękuję także Martynie, której to widok wywołuje uśmiech na mojej twarzy, nawet pomimo złego humoru.
Wielkie podziękowania kieruję do gitowego kumpla i genialnego gitarzysty, Krzycha, z którym to współpraca w obydwu zespołach układa się świetnie.
Następnie dziękuję człowiekowi, przez którego z angielskiego wracam pięć razy dłużej, niż ustawa przewiduje, z którym mogę gadać bardzo długo i ostro dyskutować bez obrażalskiego skutku - Wiktorowi.
Wielkie podziękowania także dla osób, o których nie wspomniałem: dla Marceli, Magdy B., Magdy P., Gośki N., Marleny G., Sylwii G., Pani Ewy Sz., Karoliny Z., Moniki T., Zosi Cz., Olki Sz., Przemka G., Damiana D., Kacpra Cz., Kuby J., Piotrka A., ekipy z zarządu NASZA5.COM oraz wszystkich, o których zapomniałem i...
Wiem, że wielu z Was zastanawia się teraz: "co jest?". Ale nie przejmujcie się, NIE ZAPOMNIAŁEM. Celowo zostawiłem na koniec (choć w gruncie rzeczy już o Nim pobieżnie wspomniałem, ale postać ta powinna mieć więcej poświęconego miejsca). Największe podziękowania jednak dla Mateusza, przyjaciela na złe i na dobre.
I w tej chwili to już by było na tyle. Dziękuję Wam bardzo i pozdrawiam. Zaimki, choć tego nie lubię, wyjątkowo z Wielkiej Litery. Wiem, że to trochę pokemonowata notka, ale czemu mam się z tym ukrywać?
Zdrowych, wesołych i wyjątkowych świąt Bożego Narodzenia.
PS: Jak tam żyje się Wam w nowej, cholernej, IV Kaczej RP?
PS2: Nie umieszczę qrsolota, no ale jeśli możecie, to dajcie po sobie jakiś znak życia na święta...
Oczywiście, pierwszorzędne podziękowania dla Gosi. Za to, że jest tą najdroższą dla mnie osobą. Za to, że Jej obecność całkowicie zmieniła moje życie. Na lepsze. Za to, że nie mam już wiecznego doła, a zamiast tego jestem całymi dniami szczęśliwy.
Kolejna osoba to Agata, która pomimo dużej fizycznej odległości, zawsze potrafi podnieść mnie na duchu i pomóc w wielu problemach.
Serdecznie dziękuję także Martynie, której to widok wywołuje uśmiech na mojej twarzy, nawet pomimo złego humoru.
Wielkie podziękowania kieruję do gitowego kumpla i genialnego gitarzysty, Krzycha, z którym to współpraca w obydwu zespołach układa się świetnie.
Następnie dziękuję człowiekowi, przez którego z angielskiego wracam pięć razy dłużej, niż ustawa przewiduje, z którym mogę gadać bardzo długo i ostro dyskutować bez obrażalskiego skutku - Wiktorowi.
Wielkie podziękowania także dla osób, o których nie wspomniałem: dla Marceli, Magdy B., Magdy P., Gośki N., Marleny G., Sylwii G., Pani Ewy Sz., Karoliny Z., Moniki T., Zosi Cz., Olki Sz., Przemka G., Damiana D., Kacpra Cz., Kuby J., Piotrka A., ekipy z zarządu NASZA5.COM oraz wszystkich, o których zapomniałem i...
Wiem, że wielu z Was zastanawia się teraz: "co jest?". Ale nie przejmujcie się, NIE ZAPOMNIAŁEM. Celowo zostawiłem na koniec (choć w gruncie rzeczy już o Nim pobieżnie wspomniałem, ale postać ta powinna mieć więcej poświęconego miejsca). Największe podziękowania jednak dla Mateusza, przyjaciela na złe i na dobre.
I w tej chwili to już by było na tyle. Dziękuję Wam bardzo i pozdrawiam. Zaimki, choć tego nie lubię, wyjątkowo z Wielkiej Litery. Wiem, że to trochę pokemonowata notka, ale czemu mam się z tym ukrywać?
Zdrowych, wesołych i wyjątkowych świąt Bożego Narodzenia.
PS: Jak tam żyje się Wam w nowej, cholernej, IV Kaczej RP?
PS2: Nie umieszczę qrsolota, no ale jeśli możecie, to dajcie po sobie jakiś znak życia na święta...


8 Komentarze:
albo jest albo nie jest.. cześć i czołem..
ja Tobie też bardzo, ale to bardzo dziękuję. przyjaciół w tych czasach jest trudno odnaleźć, a ja mam ich tak blisko;) wiesz, prawie się poryczałem ze wzruszenia czytając tę notkę :P jestem jakiś dzisiaj zbytnio wrażliwy ;) cos nowego, hmmm......
Miło, miło, bardzo miło ;) A u mnie macie wiersz świąteczny, to znaczy zwrotki MOJEJ własnej pastorałki ;) Która razem z Agą i Tymkiem i innymi kiedyś zdobędzemy polski rynek muzyczny, tak jak DODA. Dzisiaj przeczytałam że ona o sobie myśli, ze ma słuch absolutny... Tia... A ja jestem promabaleriną.
miło mi, choć nie wiem za co dziękujesz (i czy to chodzi o mnie :)
Hm...serio pomyslałam "co jest?" jak dochodziłam do końca i nie było Mateusza ;P
No więc, taaak...dzięki Wojtek za wymienienie, czuję się zaszczycona :D I szczęśliwa :) Kurczę, ale fajnie, ale czy to aby na pewno o mnie było ;P
Nie chcę myśleć, co by się stało gdybym cię nie poznała. Dziękuję ci że jsteś, że zauważyłeś mnie...
:) no to życzę shczęścia w nowym, nadchodzącym 2006r, !! !! !! i samych pogodnych dni..
Widze ze ci się dobrze żyje.
Prześlij komentarz
<< Home