"Jeśli go nie znałeś, to nie żałuj..."
Dawno nie pisałem na blogu. Nadrabiam - muszę coś kiedyś napisać. Po obejrzeniu filmu "Skazany na bluesa" i po przesłuchaniu piosenek Dżemu pod względem tekstowym, a nie tylko muzycznym, piszę.
Jeśli chodzi o sam film, był świetny pod wieloma względami: względem muzyki, jaką w nim grali, tym, że był wciągający i wpleciono tam od czasu do czasu jakiś humor na poziomie. W niektórych momentach, jak np. w tym z playbackiem, film był nawet wzruszający. Ale nie podobało mi się to, że Ryśka ukazano jako kompletnego żula, niedbającego o rodzinę, zajmującego się tylko ćpaniem. Poza tym, film był po części nieskończony. Tylko napis "Ryszard Riedel zmarł 30 lipca 1994 roku...". A, co gorsza, dzieci będą z tego filmu się "dowiadywać", jaki jest Dżem...
Pozdrawiam...
Jeśli chodzi o sam film, był świetny pod wieloma względami: względem muzyki, jaką w nim grali, tym, że był wciągający i wpleciono tam od czasu do czasu jakiś humor na poziomie. W niektórych momentach, jak np. w tym z playbackiem, film był nawet wzruszający. Ale nie podobało mi się to, że Ryśka ukazano jako kompletnego żula, niedbającego o rodzinę, zajmującego się tylko ćpaniem. Poza tym, film był po części nieskończony. Tylko napis "Ryszard Riedel zmarł 30 lipca 1994 roku...". A, co gorsza, dzieci będą z tego filmu się "dowiadywać", jaki jest Dżem...
Pozdrawiam...


1 Komentarze:
raczej film dla mlodszych, moze majacy po czesci na celu pokazanie jakie narkotyki są złe (?), szczegolnie, ze duzo rzeczy z nimi zwiazane bylo naciągane
Prześlij komentarz
<< Home